Wszystko i nic
Wzrastałem
w Politei
ale zawsze stawałem się
Mono
O charakterze dwuwartościowym,
w których przejście jest natychmiastowe
lub w ogóle nie istniejącemu
bytuje, baczy
Dzisiaj krzyczę
wieloma skalami
i wierszami między
kwiatami, ideami i sensem
mogę ciągle dopuścić się rozpusty
szczyptę obłędnie
Odwołując się do Kanta
doznaję, przeżywam, tudzież wchodzę w zależność
szczyptę banalnie
umartwić się rymem
darmowym wykwintem wyobraźni
Ale w mym
miejscu i czasie,
w mym duchu
i ciele,
w mej pasji
i fachu
A także w mej mądrości
i nie w mym szaleństwie
szczyptę
obecny wetem
i daleki zbliżeniem
dogorywam
w liryczności
Ta ubrana w nic
i naga we wszystkim
w Politei
ale zawsze stawałem się
Mono
O charakterze dwuwartościowym,
w których przejście jest natychmiastowe
lub w ogóle nie istniejącemu
bytuje, baczy
Dzisiaj krzyczę
wieloma skalami
i wierszami między
kwiatami, ideami i sensem
mogę ciągle dopuścić się rozpusty
szczyptę obłędnie
Odwołując się do Kanta
doznaję, przeżywam, tudzież wchodzę w zależność
szczyptę banalnie
umartwić się rymem
darmowym wykwintem wyobraźni
Ale w mym
miejscu i czasie,
w mym duchu
i ciele,
w mej pasji
i fachu
A także w mej mądrości
i nie w mym szaleństwie
szczyptę
obecny wetem
i daleki zbliżeniem
dogorywam
w liryczności
Ta ubrana w nic
i naga we wszystkim

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating