Lato
Latem wszystko jest gotowe:
plaża, namiot i kajaki.
Kanikuła znów się otwiera,
plecak, góry, trampki białe –
wszystko czeka w swojej porze.
Morze budzi ciepły przypływ,
wiatr łagodnie muska twarz.
Biorę pióro i długopis,
kredki, piórka oraz trzos,
by zatrzymać letni czas.
Jadę potem w Morskie Oko,
gdzie się plener w ciszy śni.
W głębi spojrzeń świat się otwiera,
jak soczewka pełna światła,
w której trwa ukryty plan.
Świat odbija się w źrenicach,
światło tańczy pośród fal.
Lato niesie ciszę, oddech,
dar obecności i zachwyt,
który w sercu został nam.
Patrzę długo w jasne niebo,
w szumie wody słyszę czas.
W każdym spojrzeniu mieszka piękno,
a w źrenicach świat się mieni,
niosąc spokój pośród nas.
plaża, namiot i kajaki.
Kanikuła znów się otwiera,
plecak, góry, trampki białe –
wszystko czeka w swojej porze.
Morze budzi ciepły przypływ,
wiatr łagodnie muska twarz.
Biorę pióro i długopis,
kredki, piórka oraz trzos,
by zatrzymać letni czas.
Jadę potem w Morskie Oko,
gdzie się plener w ciszy śni.
W głębi spojrzeń świat się otwiera,
jak soczewka pełna światła,
w której trwa ukryty plan.
Świat odbija się w źrenicach,
światło tańczy pośród fal.
Lato niesie ciszę, oddech,
dar obecności i zachwyt,
który w sercu został nam.
Patrzę długo w jasne niebo,
w szumie wody słyszę czas.
W każdym spojrzeniu mieszka piękno,
a w źrenicach świat się mieni,
niosąc spokój pośród nas.

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating