Psalm serca
Panie ciszy
i oddechu poranka.
Ty, który słyszysz szept
traw i ciężar łez, zanim spadną -
przychodzę do ciebie bez słów.
Gdy dzień chyli się
ku zmierzchowi, a myśli
stają się ciężkie jak chmury,
ty jesteś światłem w szczelinie nocy i spokojem,
który nie pyta o winę.
Naucz mnie ufać,
gdy droga prowadzi przez milczenie, gdy odpowiedzi
nie przychodzą, a serce bije tylko nadzieją.
Znasz imiona moich lęków
i pamiętasz każdy mój powrót.
Podnosisz mnie nie siłą,
lecz czułością.
Niech moje dni będą modlitwą,
a noc odpoczynkiem w twoich dłoniach.
Niech wdzięczność będzie moim chlebem,
a miłość jedynym prawem, bo tylko ty
jesteś początkiem i końcem
ciszy, źródłem, które nie wysycha.
Tobie powierzam siebie
teraz i w każdym kolejnym
świetle dnia...
Augsburg, 26 grudnia 2025
i oddechu poranka.
Ty, który słyszysz szept
traw i ciężar łez, zanim spadną -
przychodzę do ciebie bez słów.
Gdy dzień chyli się
ku zmierzchowi, a myśli
stają się ciężkie jak chmury,
ty jesteś światłem w szczelinie nocy i spokojem,
który nie pyta o winę.
Naucz mnie ufać,
gdy droga prowadzi przez milczenie, gdy odpowiedzi
nie przychodzą, a serce bije tylko nadzieją.
Znasz imiona moich lęków
i pamiętasz każdy mój powrót.
Podnosisz mnie nie siłą,
lecz czułością.
Niech moje dni będą modlitwą,
a noc odpoczynkiem w twoich dłoniach.
Niech wdzięczność będzie moim chlebem,
a miłość jedynym prawem, bo tylko ty
jesteś początkiem i końcem
ciszy, źródłem, które nie wysycha.
Tobie powierzam siebie
teraz i w każdym kolejnym
świetle dnia...
Augsburg, 26 grudnia 2025

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
Warto było jeszcze nie spać:))Dziękuję, piękna modlitwa:)
Dobranoc Iv:)