Psalm serca

5.0/5 | 9


Panie ciszy
i oddechu poranka.
Ty, który słyszysz szept
traw i ciężar łez, zanim spadną -
przychodzę do ciebie bez słów.

Gdy dzień chyli się
ku zmierzchowi, a myśli
stają się ciężkie jak chmury,
ty jesteś światłem w szczelinie nocy i spokojem,
który nie pyta o winę.

Naucz mnie ufać,
gdy droga prowadzi przez milczenie, gdy odpowiedzi
nie przychodzą, a serce bije tylko nadzieją.

Znasz imiona moich lęków
i pamiętasz każdy mój powrót.
Podnosisz mnie nie siłą,
lecz czułością.

Niech moje dni będą modlitwą,
a noc odpoczynkiem w twoich dłoniach.
Niech wdzięczność będzie moim chlebem,
a miłość jedynym prawem, bo tylko ty
jesteś początkiem i końcem
ciszy, źródłem, które nie wysycha.

Tobie powierzam siebie
teraz i w każdym kolejnym
świetle dnia...



Augsburg, 26 grudnia 2025

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
27.12.2025,  Charlie Cbdo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.12.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
27.12.2025,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Warto było jeszcze nie spać:))
Dziękuję, piękna modlitwa:)
Dobranoc Iv:)
My rating:  
26.12.2025,  PIERRE