Pożegnanie
Jakim prawem mnie pouczasz,
jak gówniarza traktujesz?
Pomimo całego zamieszania
nie był mi obojętny ton twojego zachowania.
Stawiasz przyjaźń i relacje na jednej szali —
czy jesteś pewna, że czas nas bardziej nie oddali?
Czy bierzesz pod uwagę,
że zachwiałaś naszej relacji równowagę?
Nie jestem osobą,
która nierealnego świata idzie drogą.
Równoważę światy i środkiem podążam. A ty?
Czy moja droga
jest twoją — na Boga!
Daruj sobie słowa i powroty,
bo są wyrazem niemalże głupoty.
Zrób mi przysługę
i potraktuj mnie jak zgubę.
Odpuszczam ci wszystko —
i daj mi spokój, szybko.
jak gówniarza traktujesz?
Pomimo całego zamieszania
nie był mi obojętny ton twojego zachowania.
Stawiasz przyjaźń i relacje na jednej szali —
czy jesteś pewna, że czas nas bardziej nie oddali?
Czy bierzesz pod uwagę,
że zachwiałaś naszej relacji równowagę?
Nie jestem osobą,
która nierealnego świata idzie drogą.
Równoważę światy i środkiem podążam. A ty?
Czy moja droga
jest twoją — na Boga!
Daruj sobie słowa i powroty,
bo są wyrazem niemalże głupoty.
Zrób mi przysługę
i potraktuj mnie jak zgubę.
Odpuszczam ci wszystko —
i daj mi spokój, szybko.

My rating
My rating
My rating
My rating