Szach – mat

author:  ALbin
5.0/5 | 5


a dokąd tak pędzę a po co tak gnam?
a kto mnie tam woła a kogo tam znam?

a co ja tam widzę a słyszę tam co?
że hańba że hucpa że zdrada i dno!

a komu zależy a komu już nie?
kto przestał już wierzyć a kto waha się?

żołnierze pacierze i las pustych głów
ktoś kogoś najechał ktoś broni się znów

tu ktoś sadzi drzewo tam wycina las
ktoś ręki nie poda ktoś kłania się w pas

ktoś właśnie zasypia i budzi się ktoś
ktoś ślepy jak kret jest ktoś widzi na wskroś

ktoś badał ktoś składał do dwóch dodał dwa
a ktoś coś usłyszał a lepiej się zna

ktoś ryczał i krzyczał że kłamał ktoś coś
a ktoś najzwyczajniej wszystkiego ma dość

i woli powoli i w ciszy gdzieś siąść
czas chwytać poczytać przytulić co bądź

lub patrzeć jak wstaje jak rośnie i lśni
i drzewa ogrzewa i odmierza dni

bez złączy wśród kłączy pochłaniać ten świat
nim ktoś nas odłączy i powie: szach – mat

Albin



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
24.08.2025,  Charlie Cbdo

My rating

My rating: