INNI
WOLNOŚĆ
Policja ją przyprowadziła.
Szła sobie, już była poza miastem.
Nie potrafiła powiedzieć dokąd idzie
ani skąd przyszła - demencja.
I taka była szczęśliwa.
I taka młodzieńcza.
Poszła w ŚWIAT,
tak zwyczajnie.
Teraz jest wolna i wraca do domu,
a on gdzieś tam jest,
w ŚWIECIE.
Mama kazała wrócić na kolację.
Każdy by tak chciał, chyba...., po prostu iść przed siebie.
Proszę Pani,
właściwie, czemu nie, proszę Pani,
poda mi Pani dłoń?
Policja ją przyprowadziła.
Szła sobie, już była poza miastem.
Nie potrafiła powiedzieć dokąd idzie
ani skąd przyszła - demencja.
I taka była szczęśliwa.
I taka młodzieńcza.
Poszła w ŚWIAT,
tak zwyczajnie.
Teraz jest wolna i wraca do domu,
a on gdzieś tam jest,
w ŚWIECIE.
Mama kazała wrócić na kolację.
Każdy by tak chciał, chyba...., po prostu iść przed siebie.
Proszę Pani,
właściwie, czemu nie, proszę Pani,
poda mi Pani dłoń?

My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating