INNI

author:  Ula eM
5.0/5 | 8


WOLNOŚĆ


Policja ją przyprowadziła.
Szła sobie, już była poza miastem.
Nie potrafiła powiedzieć dokąd idzie
ani skąd przyszła - demencja.
I taka była szczęśliwa.
I taka młodzieńcza.

Poszła w ŚWIAT,
tak zwyczajnie.
Teraz jest wolna i wraca do domu,
a on gdzieś tam jest,
w ŚWIECIE.
Mama kazała wrócić na kolację.

Każdy by tak chciał, chyba...., po prostu iść przed siebie.

Proszę Pani,
właściwie, czemu nie, proszę Pani,
poda mi Pani dłoń?

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
06.08.2025,  Rafał Gatny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: