Bielik
Rozmyłam tęczę, znów kolorowy Świat,
każde jej zmysły, równowaga granic.
granice są wszędzie, grań to jest
Ha i przed ,i za-i-lina .
Halny przez komin, równowaga żrenic,
równowaga wzroku,spstrzegawczość zmysłu ,
to jest jak trąbka przystawiona w ucho .
ucho ślimakiem robak i ściema,
biorę do ręki śrubokręt nasadkę,
przykręcam wspólnotą miłość i klamka,
otwieram wrota, a tu jest żabka,
ona ma oczy, zmysł korony względny
Róża gipsówka korona Ziemi
,świat więż okowy ,siostry i brata
niebo matki bielik.
każde jej zmysły, równowaga granic.
granice są wszędzie, grań to jest
Ha i przed ,i za-i-lina .
Halny przez komin, równowaga żrenic,
równowaga wzroku,spstrzegawczość zmysłu ,
to jest jak trąbka przystawiona w ucho .
ucho ślimakiem robak i ściema,
biorę do ręki śrubokręt nasadkę,
przykręcam wspólnotą miłość i klamka,
otwieram wrota, a tu jest żabka,
ona ma oczy, zmysł korony względny
Róża gipsówka korona Ziemi
,świat więż okowy ,siostry i brata
niebo matki bielik.

My rating
My rating