Ona jest piękna
ona kocha mnie
w tę noc zamienię naszą miłość
w mokre prześcieradło
niebieski kolor mój ulubiony
na niebie księżyc zawstydzony
rumieni się patrząc nieśmiało
za oknem cisza spokój
owady dają o sobie znać
oddech głęboki
spocone ciała
dotykają się nawzajem
tacy zmęczeni
ciężko oddychając
zacementowany związek
dwojga ludzi
w pamięci
na zawsze na wieczność
zawsze czegoś brakuje
rozłąka kiełkuje
zostań na dłużej by nigdy
nie było zbyt mało
bądź pierwszą
żoną matką kochanką
bądź melodią bądź radością
drogą przez życie zawsze
we dwoje dopóki nie rozdzieli nas
sprawiedliwy Bóg, starość i czas
w tę noc zamienię naszą miłość
w mokre prześcieradło
niebieski kolor mój ulubiony
na niebie księżyc zawstydzony
rumieni się patrząc nieśmiało
za oknem cisza spokój
owady dają o sobie znać
oddech głęboki
spocone ciała
dotykają się nawzajem
tacy zmęczeni
ciężko oddychając
zacementowany związek
dwojga ludzi
w pamięci
na zawsze na wieczność
zawsze czegoś brakuje
rozłąka kiełkuje
zostań na dłużej by nigdy
nie było zbyt mało
bądź pierwszą
żoną matką kochanką
bądź melodią bądź radością
drogą przez życie zawsze
we dwoje dopóki nie rozdzieli nas
sprawiedliwy Bóg, starość i czas

My rating
My rating
My rating
My rating