Ale mi dobrze

author:  Przemek Trenk
5.0/5 | 5


Myślałem, że byłem niewinny. Jak za młodych lat. A teraz sam nie wiem co powiedzieć, co napisać, jaką myśl uznać za przewodnią.

A jeśli przyjdzie listonosz? Przyniesie kolejny rachunek(sumienia) niezapłacony. Wypłata dopiero dziesiątego.

A jeśli przyjdzie natrętny akwizytor, by wciskać mi nieznośną lepkość kitu?
A jeśli przyjdzie lekarz od(bytu) fizjologiczny odpowiednik filozofa, by zajrzeć w moje wnętrze. Wystawi kolejną receptę na świat w różowych kolorach?

Co im powiem? Zwykłe "Nie ku..a! już się przejadło. Już nie działa. Zatem co? A może użyć odpowiednika? Zatem spier...aj! To też inwektywa.

A oni tacy święci? Co niedziela w kościele na kolanach przez całą sumę. Odpuść mi Panie! To było ostatni raz. Przysięgam!

Mam to w dooopie. Zadzieram nosa dumnie, drwię z nich. Piszę o nich wiersz. Na więcej mnie nie stać. Musiałbym mieć serce z lodu.

Wahadło Foucaulta wciąż się waha. M(dło) się robi. Wciąż jestem niezdecydowany. Ale Ona na mnie czeka. Napisała, że o jedenastej przed południem pod moim blokiem.

I co? Powiedzieć Jej, że nie dzisiaj, nie jutro albo w ogóle nigdy? Nie stać mnie na to. Musiałbym na Wikipedii napisać od nowa definicję przyjaźni. Czuję Jej ból. Czuję Jej smutek. Jestem przewodnikiem.
Przechodzą przeze mnie Jej wibracje.

Moi ministrowie wciąż obwieszczają jak trudno jest zarządzać moim wnętrzem. Mam za dużo materiału do przerobienia.

Za dużo myśli, za dużo słów, za dużo duszy w mojej duszy. Gdybym nie miał swoich ministrów, moje myśli stałyby się stalowe, moje słowa upadałyby na ziemię, gdzie przed chwilą mój pies oczyścił jelita.

Moja Żona jeszcze śpi. Nie wie, że piszę. Nie wie, że wyprowadziłem psa na spacer, że piję kawę. I niech tak zostanie. Palę papierosa. Delektuję się nikotyną. W tle fale Theta.

Ale mi dobrze.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.03.2025,  Ula eM

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: