uwolniona

5.0/5 | 10


uwolniona

wreszcie uwolniona z tego co ciążyło
ciała co nie chciało słuchać jej poleceń
niewidzialna klatka genowa zawiłość
prócz oczu i serca bezsilna jak dziecię

swoim kruchym losem w zdrowiu i w chorobie
mówiąca milczeniem ile tylko można
wzbudzała uczucia ciepłe jak krwioobieg
uśmiechem najsłodszym i szczerością doznań

zamknięta przez lata w swym nie własnym ciele
bezdusznej natury kaprysem umyślnym
tylko wyraz oczu co mówił tak wiele
działał na emocje, uczucia i zmysły

uśmiechem prosiła uśmiechem dawała
w odbiciu źrenicy widząc twarze bliskich
pozostała dzieckiem chociaż dorastała
rozdając oczami świetliste rozbłyski

odeszła zbyt nagle zostawiła wiele
popękane serca dotkliwe nastroje
lataj tam swobodnie kruchutki aniele
jesteś uwolniona całe niebo twoje

PW 2025.01.08

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.02.2025,  Charlie Cbdo

Moja ocena

Boże, cudowne.....
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: