kochanku niedoszły | version: 23.07.2012 23:04

author: fikander
5.0/5 | 1


Kochanku mój niedoszły
Już tuli cię anioł mej zemsty
Nasłany zniecierpliwieniem
I niespełnionym marzeniem o winie bez konsekwencji

Widzę cień jego skrzydeł
w twym zawahaniu czy podejść czy odejść
(w końcu odchodzisz sprężyście, nie rozglądając się na boki)
Odciągnięciu uwagi na siłę
Uskoczeniu na inną linię wzroku

Czułe ma skrzydła anioł mój
tak miękkie
tak szczelne
Widzę niepewność twych ruchów
Mam pewność bez dowodu
że znasz już smak słusznego wyboru
Niesprawiedliwie gorzkiego

Chwilowo jest jak powyżej
Lecz to się jeszcze okaże jak skończy się nasza historia

Tymczasem nacierp się do syta
Żebrząc o przypadek zetknięcia
Sam na sam
W sprzyjających okolicznościach
Z powodem który nas usprawiedliwi przed lepszą częścią świata
Tak ufnie na nas patrzącą

Poem versions

 
COMMENTS