brzemię | version: 8.11.2010 17:43
ci którzy pchają wózki z wrzeszczącą latoroślą
codziennie stają w kolejce po tanie mięso na kotlety
przewijają, przesadzają, przechodzą do porządku dziennego z rozpaczą nad rachunkami,
uczą dzieci matematyki i sprytu
kupują swoim żonom wazony na Dzień Kobiet
umawiają się w galeriach handlowych -
trybiki w konsumpcyjnym młynie, bezdomne numery w papierach księgowych, delegaci służbowego dzień dobry,
wysłannicy korporacyjnych diabłów,
wyławiacze fałszywych pereł,
spadkobiercy litości i wzajemnej pogardy
ci dźwigają prawdziwe brzemię
za poetów
codziennie stają w kolejce po tanie mięso na kotlety
przewijają, przesadzają, przechodzą do porządku dziennego z rozpaczą nad rachunkami,
uczą dzieci matematyki i sprytu
kupują swoim żonom wazony na Dzień Kobiet
umawiają się w galeriach handlowych -
trybiki w konsumpcyjnym młynie, bezdomne numery w papierach księgowych, delegaci służbowego dzień dobry,
wysłannicy korporacyjnych diabłów,
wyławiacze fałszywych pereł,
spadkobiercy litości i wzajemnej pogardy
ci dźwigają prawdziwe brzemię
za poetów
Poem versions
- 1.03.2011 08:57
- 8.11.2010 17:43

My rating
My rating
My rating
Ania, to chyba najlepszy Twoj w.? :).
jw.