Bartek Moryc

 Bartek Moryc

Full member

Rymy nachodzą mnie w nocy lub nazajutrz. Uderzają falami, jak ból głowy. Panoszą się we łbie nie pozwalając pracować, dlatego zmuszony jestem narzucić im względny porządek i nadać byle jaki sens. Stworzone w ten sposób monstra porzucam tu.