Świt
Świt
wschodzące słońce
mgieł welony
woda śpiąca
rosa spływająca
wilgotna ziemia
mokra droga
cienista puszcza
Wszystko promieniami
przeszywane
dotykane lśni
Pofałdowana polana
stado żurawi
stoi i krzyczy
Ileż można zobaczyć
będąc gościem
w mgnieniu oka
Pędzę dalej
nie zatrzymuję się
Ileż rzeczy
umyka ucieka
Wszystko na kiedy
na potem
Potem już
nic nie będzie
takie jak teraz
Teraz już się
nie powtórzy
A czas biegnie
i biegnie
A ja gonię
i gonię
Świt
już minął
wschodzące słońce
mgieł welony
woda śpiąca
rosa spływająca
wilgotna ziemia
mokra droga
cienista puszcza
Wszystko promieniami
przeszywane
dotykane lśni
Pofałdowana polana
stado żurawi
stoi i krzyczy
Ileż można zobaczyć
będąc gościem
w mgnieniu oka
Pędzę dalej
nie zatrzymuję się
Ileż rzeczy
umyka ucieka
Wszystko na kiedy
na potem
Potem już
nic nie będzie
takie jak teraz
Teraz już się
nie powtórzy
A czas biegnie
i biegnie
A ja gonię
i gonię
Świt
już minął

My rating
My rating
Moja ocena
bardzo ładna biel w tych wersach@LilaNocna
ale tak samo... nie! :))Moja ocena
z zachodemjest dokładnie tak samo
tyle że na odwrót ;)
Dziękuję :)
chyba się zaopatrzę w dyktafonbo mi myśli uciekają... w Mazury...
a jak prowadzę to ni jak nie da się pisać... :))
My rating
Moja ocena
Próbowałem nagiąć świat! Starałem się!Niestety jestem chyba dziś zbyt zmęczony. Sześciu gwiazdek jak nie było, tak nie ma.
My rating
Moja ocena
nawet 10 bym dała :)Moja ocena
piękne...My rating