Świt

author:  Renata Zabłocka
5.0/5 | 10


Świt
wschodzące słońce
mgieł welony
woda śpiąca
rosa spływająca
wilgotna ziemia
mokra droga
cienista puszcza
Wszystko promieniami
przeszywane
dotykane lśni
Pofałdowana polana
stado żurawi
stoi i krzyczy
Ileż można zobaczyć
będąc gościem
w mgnieniu oka
Pędzę dalej
nie zatrzymuję się
Ileż rzeczy
umyka ucieka
Wszystko na kiedy
na potem
Potem już
nic nie będzie
takie jak teraz
Teraz już się
nie powtórzy
A czas biegnie
i biegnie
A ja gonię
i gonię
Świt
już minął



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
15.04.2011,  mroźny

My rating

My rating:  

Moja ocena

bardzo ładna biel w tych wersach
My rating:  

@LilaNocna

ale tak samo... nie! :))

Moja ocena

z zachodem
jest dokładnie tak samo
tyle że na odwrót ;)
My rating:  
12.04.2011,  LilaNocna

Dziękuję :)

chyba się zaopatrzę w dyktafon
bo mi myśli uciekają... w Mazury...
a jak prowadzę to ni jak nie da się pisać... :))


My rating

My rating:  

Moja ocena

Próbowałem nagiąć świat! Starałem się!

Niestety jestem chyba dziś zbyt zmęczony. Sześciu gwiazdek jak nie było, tak nie ma.
My rating:  

My rating

My rating:  
12.04.2011,  mistral

Moja ocena

nawet 10 bym dała :)
My rating:  
12.04.2011,  popcheol1

Moja ocena

piękne...
My rating:  
12.04.2011,  katehg

My rating

My rating:  
12.04.2011,  airam