Biel

author:  Malwina
5.0/5 | 6


Spiralą kłamstw
usiłujesz dostać się
do ostatniego. Zęba mądrości.

Bez znieczulenia
nawlekasz nerw, by wyjąć biel.
Trzeźwego spojrzenia.

Jasność uśmiechu
szpeci osiniały ostatni. Choć
w czeluści niewidoczny.

Czerń rąbków róż
darowanych z pieszczotą okalam.
Wzrokiem wymieniam wodę.

Na świeżą.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

@ Marku

bardzo dziękuję:))
07.01.2020,  Malwina

Moja ocena

Bardzo się podoba.
My rating:  

My rating

My rating: