SUPEŁNIE INNY WYMIAR

5.0/5 | 3


SUPEŁNIE INNY WYMIAR


Jak niepotrzebne już wspomnienie
ból umiera wraz ze śmiercią
stygnie ostatnia kropla zrdzewiałej krwi
spływa donikąd powoli
paradygmatem krzywego lustra
ku zawałowi milczenia
ku ciszy nieodgadnionej
ciemni bezgranicznej nocy
samozwijającego świata
przez pryzmat złudzenia magicznych chwil
zbłąkanych zegarów osieroconych

A te będą jeszcze płynąć… płynąć…

Nadmetafizycznie ginąć
w bólu egzystencji
spokojnie meandrującym strumieniem
i błąkać się pośród spłaszczonych cieni
ku mrożącej kwintesencji…
nieskończonej spokojności
poprzez już od teraz martwy
smut światłocień srebrorośny
mozolnego czasu
przeniknionego zmęczonych myśli
ciepłym dotykiem
niczym relikt chwil w wieczności


⊰Ҝற$⊱………………………………………………………………… Warszawa 17 maja '18

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: