ZEW ?

5.0/5 | 2


ZEW ?


Wydobyty z ciepłych objęć snu
jeszczem w nim zabłąkany
ponumerowanych dni samotnik
narażony na fałszywe czary
by nie być i nie wyć uciekam od świata
daleko i blisko w własny powiernik
pośród pączkujących chmur dnia

I znów będę szedł drogami, mostami
ku łąk i lasów etiudom
oby tylko trawa była zielona
na krzywej posadzce świata
i oby gwiazdy nie umierały
nad krótkotrwałym domem obłąkanych
gladiatorów chromych i zdrętwiałych

Chodź ze mną więc tam
gdzie tańczą derwisze
z wiosennym wiatrem, Słońcem, Księżycem
ciszą wyśpiewać inne
nocnego nieba kolory nietknięte
gdzie śnią je w kamiennych baśniach
czujące kamienie


⊰Ҝற$⊱ …………………………………………… Tomaszów Mazowiecki 19 kwietnia '18

Poem versions


 
COMMENTS


@ Potężny Struś

... że zacytuję interlokutora fragment z Loch Ness utwora...

"Ci w zasadzie nie potrzeba nic,
Wódka, śledzik i kiełbasa,
W telewizji Ekstraklasa,
Ciepły kocyk, zimny prysznic..."

niemniej pozdrawiam bez imienia i nazwiska z polemiki uroczyska quasi polemicznej krytyki autora interlokutora

Niby zew a jednak zlew

Nie ma co Pan się bać, trawa z reguły jest zielona. Chyba że spalona, ale co jest złego w spalonej trawie? Mówi Pan że jest Pan na czary narażony? Trzeba było nie dawać w ryj królowi magii.

My rating

My rating:  

My rating

My rating: