ZARAŻONYM CHOROBĄ CZASU

5.0/5 | 3


ZARAŻONYM CHOROBĄ CZASU


W litografii przeterminowanej bezradności
zamyśleń skomplikowanych znaków graficznych
kreślonych nadludzką mocą
melanżu nocy i mgły
gdy patrzy się im prosto w oczy…
dożywotnią rtęciośmiercią lśnią
a ich gwiazd srebrnych migot złowróżbny
czystym światłem drży
by w mroku się zatracać

Zniekształca ból bywalców zaułków poezji
skąd… już nigdy nie wraca
tylko bezkrwawo pozwala odchodzić
zarażonym chorobą czasu
w zamierzchłość oczekiwaną w udręce
i… nic więcej, nic więcej
nic… więcej

Może by tylko ich olbrzymie
pierwowzory przyszłych wierszy
z sypką szczyptą szeptów
zagubionych w strzępach mitrężonego czasu
tworzone w biało czarnym życia pudełku
mogły kwitnąć w lapidarium
po śmierci

⊰Ҝற$⊱ ……………………………………………………………… Wierzyce 2 kwietnia '18



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: