pan od historii
cisza jak po burzy
sztywne dziecięce ręce na ławkach zgięte karki
mapa jak eksponat muzealny króluje jak Kazimierz Wielki
dostojna surowość wąsista głowa w płowych włosach
wtóruje jej w królowaniu zza biurka
baliśmy się go
strachem złapanych przez krzyżaka lepkich much
strachem sikorek pod głodnym wzrokiem kota
strachem przy wtórze rzężenia jarzeniówek wstrzymywania oddechów
niemocy jak knebla w ustach
stałam pod tablicą opowiadając o rytuałach kapo w oświęcimskim obozie
patrzyłam przez okno na grające w berka dzieci
tęskniłam z bólem
w klatce
chciałam widzieć "celujący Górówna" w jego oczach
do dziś nie wiem po co
sztywne dziecięce ręce na ławkach zgięte karki
mapa jak eksponat muzealny króluje jak Kazimierz Wielki
dostojna surowość wąsista głowa w płowych włosach
wtóruje jej w królowaniu zza biurka
baliśmy się go
strachem złapanych przez krzyżaka lepkich much
strachem sikorek pod głodnym wzrokiem kota
strachem przy wtórze rzężenia jarzeniówek wstrzymywania oddechów
niemocy jak knebla w ustach
stałam pod tablicą opowiadając o rytuałach kapo w oświęcimskim obozie
patrzyłam przez okno na grające w berka dzieci
tęskniłam z bólem
w klatce
chciałam widzieć "celujący Górówna" w jego oczach
do dziś nie wiem po co

My rating
hmmm........ładne i dobre masz te wiersze.............zaczytałem sie dziś w Tobie