niepewność

author:  Anna Góra
5.0/5 | 3


Ela ta Ela ze szpitala
miała tak rozhuśtaną gadkę
że po odwiedzinach można było pięć wierszy napisać
inspirowanych jej mową
mową nie jak trawa
ale jak zboże złote

Andrzej niewidzący z uszkodzonymi
nerwami nie do pary
przesypywał piasek z plaży kubkiem plastikowym
za horyzont
jedliśmy wuzetki w hucie na złotej jesieni
za moje pieniądze
jego słowa były tak samo słodko-gorzkie

Monika malarka ciągle na granicy przytomności
i nieprzytomności
wypalała jednego za drugim
nie lubiła być posądzana o czułość
gromiła szyderczo ekologów i moje aktorstwo
w ramach lekcji stylu pozwalała mi chodzić w swoich czarnych swetrach
ciągle mam jeden

piszę o nich w czasie przeszłym
nie dlatego że odeszli
ale dlatego że tak szybko nadciąga jutro
co do którego nie mam pewności



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

szkoda, ze jak w angielskim - nie ma u nas past continuous
My rating:  

My rating

Jutro... Tajemnica.. bo gdy konczy sie czas ,znika swiat....Ela

My rating:  
13.12.2010,  frymusna