Chaotyczne rozmyślania przed snem pisane dla niedowierzających

author:  Anna Góra
0.0/5 | 0


Nic nie rozumiem
Niczego nie wiem
Za dużo myślę
Za mało śpię.
Jeśli zaczynam
To już nie kończę
Gdy powiem A
Nie dodam B.

Czemu wybrałeś
Tylko niektórych
Czemu tych jutro
A innych dziś?
Czemu ten całe
Życie jest smutny,
A czemu moje
Życie jak sny?

Jeden rok szuka
I już znajduje
Inny w ciemnościach
Błąkać się chce.
Trzeci przez całe życie
Nie czuje
Że sam jest cudem –
Żyje we mgle.

Wybrałam raz
Wybieram co dzień
Rozliczam się z siebie
Samej co noc.
Wiara i łaską jest
I odpowiedzią
I tylko z niej
Prawdziwa moc.

Nic mnie nie trwoży
Cudza pogarda
Więcej mi mówi
O jej nadawcach.
O sobie samej wiem
tylko tyle
Że mnie powołał
Pan mój i zbawca.

Ten stary język
Niech cię nie zwiedzie
Zbawca, zbawiciel
Król, chwała, moc.
To jest jak bezczas
Lat dwa tysiące
Minęło szybciej
Niż krótka noc.

Bo to jest bezczas
To tajemnica
Ze dziś się dzieje
Co działo się wtedy.
On poza czasem
Nas będzie sądził
Z naszej małości,
Duchowej biedy.

Po co oddawać
Perłę za plastik
Poklasku, chwili
W jaskrawym świetle?
A potem dziwi ciebie
Ta rozpacz
I ta świadomość,
że żyjesz w piekle.



 
COMMENTS