(IPOGS, Freestyle) Zimny maj bez jaj

author:  jola jarecka
5.0/5 | 4


serweta
dziergana misternie
ściegami nerwów

uderzenia
łyżki o talerz
serca o klatkę z żeber

narracja
prowadzona z oporem

w każdym rogu
inna warstwa akustyczna

kiedyś ktoś
przyszedł nie w porę

spóźnione
lub za szybkie spotkanie

nie było w ich planie

upozorowana sielanka
teatralna amatorszczyzna
zamglonego ranka

maj z pachnącymi jabłoniami
wraca już tylko
w snach
nocami
gdy dłonie
pielgrzymowały
po skórze nieśmiałej

teraz
łza ścieka po ostrzu
wspomnień
i ginie
na podłodze malowanej



 
COMMENTS


Moja ocena

rytmicznie się rozpędza
i ostro kończy ;)
My rating:  
15.04.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  

Brawo

no!
My rating: