(IPOGS, Freestyle) Zimny maj bez jaj
serweta
dziergana misternie
ściegami nerwów
uderzenia
łyżki o talerz
serca o klatkę z żeber
narracja
prowadzona z oporem
w każdym rogu
inna warstwa akustyczna
kiedyś ktoś
przyszedł nie w porę
spóźnione
lub za szybkie spotkanie
nie było w ich planie
upozorowana sielanka
teatralna amatorszczyzna
zamglonego ranka
maj z pachnącymi jabłoniami
wraca już tylko
w snach
nocami
gdy dłonie
pielgrzymowały
po skórze nieśmiałej
teraz
łza ścieka po ostrzu
wspomnień
i ginie
na podłodze malowanej
dziergana misternie
ściegami nerwów
uderzenia
łyżki o talerz
serca o klatkę z żeber
narracja
prowadzona z oporem
w każdym rogu
inna warstwa akustyczna
kiedyś ktoś
przyszedł nie w porę
spóźnione
lub za szybkie spotkanie
nie było w ich planie
upozorowana sielanka
teatralna amatorszczyzna
zamglonego ranka
maj z pachnącymi jabłoniami
wraca już tylko
w snach
nocami
gdy dłonie
pielgrzymowały
po skórze nieśmiałej
teraz
łza ścieka po ostrzu
wspomnień
i ginie
na podłodze malowanej

Moja ocena
rytmicznie się rozpędzai ostro kończy ;)
My rating
Brawo
no!