(IPOGS, Freestyle) w łóżku z Buddą
unosimy się nad pościelą
odpływamy w kosmiczne zaświaty
gonią nas poprzednie wcielenia
i już nie wiemy
czy zespalamy się my czy one
słoń z żyrafą lampart z dzieckiem
budzi nas zapach kadzideł
dokuczliwy jątrzący się świt
jak rany na stopach od przemierzania boso
dusznych ulic Delhi
odpływamy w kosmiczne zaświaty
gonią nas poprzednie wcielenia
i już nie wiemy
czy zespalamy się my czy one
słoń z żyrafą lampart z dzieckiem
budzi nas zapach kadzideł
dokuczliwy jątrzący się świt
jak rany na stopach od przemierzania boso
dusznych ulic Delhi

My rating