Jerozolima
Ziemia obiecana ucieka przed nami.
Witają nas ciężkie karabiny wymierzone w ptaki.
Piasek zatrzymuje się na języku.
Mały chłopiec na osiołku prosi o szekle.
A miało być tak pięknie.
Co wyście zrobili z tą ziemią świętej krwi
i bogactw, których rzekomo nic nie naruszy.
Łapią się za łby w świątyni, tłuką ciężkimi
kluczami.
Nikogo tu już nie wpuścimy.
Witają nas ciężkie karabiny wymierzone w ptaki.
Piasek zatrzymuje się na języku.
Mały chłopiec na osiołku prosi o szekle.
A miało być tak pięknie.
Co wyście zrobili z tą ziemią świętej krwi
i bogactw, których rzekomo nic nie naruszy.
Łapią się za łby w świątyni, tłuką ciężkimi
kluczami.
Nikogo tu już nie wpuścimy.
COMMENTS
ADD COMMENT
