pytanie
twoje pytanie spadło na mnie jak pierwszy śnieg
niegotową na zimowe zamiecie
z rękami pełną wiosennych kaczeńców
karaluchy aut zamykały mi drogę do domu
tramwaje jadowite żmije syczały w ciemności
drzewa upiory chciały iść za mną
biegłam
widzisz co narobiłeś
pozwól mi jeszcze chwilę być dzieckiem
niegotową na zimowe zamiecie
z rękami pełną wiosennych kaczeńców
karaluchy aut zamykały mi drogę do domu
tramwaje jadowite żmije syczały w ciemności
drzewa upiory chciały iść za mną
biegłam
widzisz co narobiłeś
pozwól mi jeszcze chwilę być dzieckiem

My rating