jej płomień

author:  Malwina
5.0/5 | 18


niejednokrotnie poparzy dłonie
roztopiony wosk boleśnie oblepi palce
knot raz walczy jakby nie chciał się zapalić
innym razem wzrasta przesadnie wysoko
wabiąc wirującym płomieniem

jest złudzeniem ciepła
dziewczynki z zapałkami też nie ogrzał

mimo żaru jest lodowaty
nie daje ani jasności, ani blasku
zmusza do zapatrzenia

rani pulsujące życiem ciało
rani wpatrujące się w niego oczy

jest w sam raz dla zamkniętych powiek

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
31.10.2015,  Arkadio

*

bardzo Wam dziękuję:)
31.10.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
31.10.2015,  pola

My rating

My rating:  

*

odnośnie...dziewczynki...miałam dylemat....poprawiam, dziękuję...
30.10.2015,  Malwina

My rating

My rating:  
30.10.2015,  Zwyczajna

Malwino

czytam też "dziewczynki".

piękny.
My rating:  
30.10.2015,  TiAmo

My rating

My rating:  

...

tak jak Paranormal.

Piękny wiersz Malwino. :)
30.10.2015,  Damian

My rating

My rating:  
30.10.2015,  Damian

Moja ocena

Podoba się:) Tylko ja czytam: "dziewczynki z zapałkami też nie ogrzał". Ale to tylko takie moje odczucie. Piękny wiersz, pozdrawiam.
My rating:  
30.10.2015,  ParaNormal

My rating

My rating:  
30.10.2015,  Mira Hebrand

My rating

My rating:  

@ Marku,

dziękuję...
30.10.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Pięknie.
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: