Nasza lipo

author:  Malwina
5.0/5 | 11


Rosłaś na rozstaju dróg, dorodna
obfita w liście. Zachwycałaś o każdej
porze. Najbardziej kiedy zakwitałaś.

Byłaś punktem spotkań dzieciaków
idących do szkoły. Kawał drogi.

Nieraz podglądałaś namiętne pocałunki.

Zasłaniałaś przed wstydem
konarami powracających z baru.
Bo nogi odmawiały posłuszeństwa.

Pozwalałaś ranić się pineskami,
by łączyć łzy z wypisującymi klepsydrę.

Niejednokrotnie uratowałaś życie
naprowadzając kierowców na pilne wezwania.

Wydano zaoczny wyrok na ciebie.
Z braku świadomości czym dla nas byłaś.

Wybacz nam, zrobiono to poza nami.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
18.10.2015,  ParaNormal

My rating

My rating:  
17.10.2015,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
04.10.2015,  TiAmo

My rating

My rating:  
03.10.2015,  pola

*

dziękuję Wam wszystkim, za poczytanie
03.10.2015,  Malwina

@ Marku


dziękuję. Niezrozumiałe bywają decyzje urzędasów.
03.10.2015,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Temat nie wymaga uzasadnień.
My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Piękny wiersz
My rating:  

My rating

My rating:  
03.10.2015,  wroc