Na szczęście jest żyrafa

author:  Piotr Paschke
5.0/5 | 1


My tu, panie Kant, nie musimy ruszać się z Królewca,
by obejrzeć żyrafę;
jej długa szyja i u nas potrafi trwać parę sekund,
cierpi tylko na naturalną gigantomanię.

Potrafimy włączyć studwudziestoosobową orkiestrę
wraz z jej rozedrganym wirtuozem,
który zacznie do nas docierać
w drugiej lub trzeciej kwadrze przyszłego roku;
zima znów zaskoczy drogowców.

Ostatnio obraziły się na żyrafę różne wredne kundle;
w samym środku wybiegu,
( tylko bardziej za rogiem od filharmonii ),
bawią się w permanentną awangardę;
szczeknięcia to taka rozrywkowa narracja,
w dodatku premiera słowa –
każdy ma prawo do jednego szczeknięcia,
ale to żaden dowód,
bo nawet szczekanie można zagrać w innej tonacji.

Na szczęście jest żyrafa,
Nie tylko sprawa Królewca.



 
COMMENTS


My rating

ponieważ sama czuję,że czasem szczekam więc cieszę się,że jest żyrafa:)Fajnie czyta się Pana wiersze.
My rating: