Akrostych o zawistnym poecie

author:  Renata Cygan
4.9/5 | 13


Mały człowieczek zadufany w swoim ego
Antałek pełen perfekcyjnie złych nawyków
Ludzik karmiący chuć osoczem z żył bliźniego
Udrapowany w uniżoność dla krytyków

Ciągnie za ogon tyle srok ile w garść zmieści
Zawija wersy w celofany i sreberka
Kiedy ktoś lepszy - bez pardonu go bezcześci
I rzuca mięsem aż mu gula rośnie w nerkach

Podkłada świnie i się wije jak zaskroniec
Od spodu gnije w nienawiści plując jadem
Egocentrycznie rozdmuchuje swój balonik
Tropi zwierzynę hojnie zarzucając zadem

A sam w zapale plagiatuje ile wlezie
Z braku talentu "na pożyczkę" tworzy dzieła
Ancymon (co to nigdy nie da - ale bierze)
Wyżyma cudze słowa brnąc bez skruch na przełaj

Istota życia to dla niego lepszych deptać
Stłamsić każdego co śmie stanąć mu na ścieżce
Tragikomediant co szampana lubi chłeptać
Nikczemny mały człowiek (sam śmie zwać się wieszczem)

I z tej zawiści mózg mu płonie dymi czacha
Kawał pieniacza drania oraz patałacha

RC 7.10.14



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
26.04.2015,  jacek bogdan

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
07.10.2014,  renee

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Przemku

Ależ nikt!!! To wiersz jest tylko. Tekścik z przymrużeniem oka.
Pozdrawiam :)))
07.10.2014,  Renata Cygan

choć

rad bym wiedzieć kto zacz...;)

Moja ocena

oj jak dobrze że tonie ja...;) całuski Ren !
My rating:  

My rating

My rating:  
07.10.2014,  pola

Moja ocena

Jako żyw!
My rating: