Boso po ściernisku (pantum)

author:  Renata Cygan
5.0/5 | 11


pod prąd biegnę raniąc stopy
pędzę boso po ściernisku
za mną nic a jednak wszystko
czarne kruki i kłopoty

pędzę boso po ściernisku
ciułam strachy płaczą oczy
czarne kruki i kłopoty
biały kamyk w dłoni ściskam

ciułam strachy płaczą oczy
wypatruję uroczyska
biały kamyk w dłoni ściskam
wiatr mną targa a deszcz moczy

wypatruję uroczyska
walkę muszę z sobą stoczyć
wiatr mną targa a deszcz moczy
żałość gniecie a żal ściska

walkę muszę z sobą stoczyć
bez balastu bez nazwiska
żałość gniecie a żal ściska
zmyję winy przetrę oczy

bez balastu bez nazwiska
błogi spokój wnet otoczy
zmyję winy przetrę oczy
księżyc blaski poroziskrza

błogi spokój wnet otoczy
i z popiołów wzejdę dziksza
księżyc blaski poroziskrza
choć się lubi ze mną droczyć

i z popiołów wzejdę dziksza
nie chcę by mnie los zaskoczył
choć się lubi ze mną droczyć
tam przede mną droga śliczna

nie chcę by mnie los zaskoczył
nie obawiam się ścierniska
tam przede mną droga śliczna
pod prąd biegnę raniąc stopy

RC 14.06.14

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
17.09.2014,  kate

My rating

My rating:  
17.09.2014,  renee

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
17.09.2014,  zdzisław

My rating

My rating:  
17.09.2014,  pola

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

Wiersz ma fantastyczny rytm.
I ta fala nastrojów.
Kompozytorzy, do roboty!
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: