Toczę przed sobą kule

author:  BoguslawaMatusiak
5.0/5 | 9


Kula mogłaby się potoczyć w innym kierunku.
Mróz nie czerwienił by tak mocno policzka,
a słowa nie musiałyby szukać dodatkowej rozgrzewki.

Po ścieżce nie ma śladu. Żal się rozpłynął.
Nowej krzątanina wokół nabiera prędkości.
Mijam twarze z ustami pełnymi owoców.
Zakazane, dozwolone - świadomość wyboru.

Mówiłeś , szczęściu trzeba pomóc. Wystarczy
czterolistna koniczyna. a wszystko co nie ma
oznak powodzenia wcale nie jest takie straszne.
Jakiś dom zawsze jest, ważne nastawienie do świata.
Nowe miasta uczą przedzierania się przez dżunglę.

Szkoła przetrwania w każdej porze roku,
ze smaków gorzki. Liczę zmarszczki,
są dowodem na przebyte troski. Wyrosły,
mają swój własny sposób na wędrowanie.

Przeprowadzka nie wchodzi w grę. O pozostaniu
tez pozostało wiele do napisania.
Wersy pełne wiatru i burz, słońce grzeje kości.
Z pionowej pozycji łatwiej wziąć się za życie.
Do północy tyle jeszcze powietrza.



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
09.09.2014,  kate

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.09.2014,  renee

Mój komentarz

Poezja par excellence. Przepiękny wiersz o ludzkim życiu, o zmaganiu się z losem, o przypadku, który często za nas decyduje. Jest to uniwersalny wiersz dla każdego, ponieważ niesie ze sobą nadzieję i wiarę w lepsze jutro. Ważnymi elementemi są także przemyślana konstrukcja, lekkość wypowiedzi oraz - i to właśnie czyni ten wiersz uniwersalnym - kompletny brak narzekania, utyskiwania na los i obwiniania innych za własne niepowodzenia. Brawa dla autorki za bardzo dojrzaly i piękny wiersz.

My rating

My rating:  
09.09.2014,  bezecnik

Moja ocena

Moim zdaniem wybitny, choć po pierwszym przeczytaniu miałem lekki mętlik w głowie.
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.09.2014,  pola

My rating

My rating: