coś niesamowitego

author:  Karol Kannenberg
5.0/5 | 9


degustację jabłka przerwało pukanie
otwarłem drzwi i zbaraniałem
ujżałem coś niesamowitego
cud i objawienie ciała niebieskiego

przede mną w drzwiach stała Ewa
nowego sąsiada rajska pokusa
jak na z litego żebra stworzona
miała bardzo kształtne biodra
a na długich prostych nogach
obcasy sięgały aż do kolan

jej oczy natychmiast uzależniały
zadrżałem mocno ciałem całym
ciemnych włosów kaskady
gdzieś hen daleko bladły

uśmiechem zarecytowała poezję
wzniecając mej duszy herezję
robiła mnie desperacko szalonego
debilnego ssaka rodzaju męskiego
mógłbym dla niej zerwać z całym światem
smagać się na rozkaz radośnie batem
być jej kocurem i hardym ryceżem
miłować ogniście broniąc orężem
trzymać lub nosić ją na ramionach
od rana do późnego wieczora

zostałem szybko zawiedziony
ona chciała tylko coś od mojej żony
patrząc na mnie jak na osiołka
poszła do krawieckiego kantorka

poczułem się odczarowany
jakby zbudzony z hipnozy
usiadłem ponownie w fotelu
kartkując w książce bez celu
myśl o sąsiedzie mnie dręczyła
dlaczego akurat jego za męża wzięła
po chwili doszedłem do wniosku
by nie zazdrościć facetowi jego losu
może jemu spełniły się marzenia
i już żadnych więcej nie ma



 
COMMENTS


My rating

My rating:  
13.09.2014,  mroźny

My rating

My rating:  
05.09.2014,  Malwina

Moja ocena

No... No ale mrzonki ! Dobre !
My rating:  

My rating

My rating:  
04.09.2014,  renee

My rating

My rating:  
04.09.2014,  Arkadio

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: