żyję na krawędzi

author:  Malwina
5.0/5 | 8


zachodzącego słońca
i ciemności
ściągnięta cierpieniem

zmysły wirują
żmudnie poszukując światła
subtelnie pachnącego życiem

jak firanka
wchodząca do pokoju
z promieniem słońca i wiatrem

Poem versions


 
COMMENTS


@

Marku, a jednak po analizie zmieniłam wyrazem wirują/sens mniej dosadny, ale taki sam
miałeś rację mówiąc o zmianie
27.06.2014,  Malwina

@

Marku nie zmienię, bo uważam, że pasuje
młócą jak tonący młóci rękami
tu trzaskają jak z bicza w różnych kierunkach
Dzięki :)
19.06.2014,  Malwina

My rating

My rating:  
18.06.2014,  Wiatr_w_oczy

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.06.2014,  bezecnik

zmysły młócą...

...siedzi mi okrakiem na szyi.
Jak coś innego zaproponujesz to będzie całkiem ślicznie.
Odwagi.

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
18.06.2014,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating: