Prośba do Boga

4.9/5 | 11


kiedyś

na zdrowy rozum
wymyślono Boga
modliłam się do Niego
lecz jego obecność
nic nie zmieniała
na własnej skórze
nauczył mnie istnienia

dziecieństwo bez matki
to apogeum cierpienia
słońce wschodzi
noc przybywa
co jest to jest
nie znamy nigdy jutra

dziś jesteśmy
bawimy się życiem śpiewamy
za parę dni bezobjawowo umieramy
zostają tylko wspomnienia
dni pełnych charlestona

oczy wpatrzone w sufit
wspomnienia dni szalonych
konanie i zasłona

świadoma mojej drogi
sprintem biegłam w owarte
matki ramiona
ty Boże jednak
nie dałeś zgody
by w nich spokojnie skonać

skoro tak
dobrze

na zdrowy rozum ten fakt biorąc
mówię do Boga
prosząc go tylko
o jedno
zostaw mi jeszcze życie
obiecuję ci
że nie będziesz żałował

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
22.03.2014,  Arkadio

Wiara, nadzieja i...

Wiedzieć jest czasami zbyt niebezpieczną rzeczą. Czasem niewiedza jest naszym największym skarbem. Ślę wszelkie serdeczności ...
Piotrek P
My rating:  

My rating

My rating:  
25.02.2014,  bezecnik

My rating

My rating:  
25.02.2014,  mroźny

My rating

My rating:  
24.02.2014,  renee

@

Szanowna Pani Beatrix!

Ma Pani rację.Przeanalizuję jeszcze ten wiersz.Dziękuję za cenne wskazówki.
Na moich butach bywa śnieg jeżeli jest,tym bardziej osiada na nich,gdy chadzam z psem na spacery,lub w innych normalnych sytuacjach życiowych.Uwielbiam również szybko prowadzić samochód,jeżdżąc zarazem bezpiecznie,wg przepisów.
Nie jestem uwiązana wózkiem,wiem również,iż Bóg wszystko rozumie...życie natomiast traci się z różnych powodów,zwłaszcza gdy jest to uzasadnione diagnozą.
Bóg podarował mi już tzykrotnie nowe życie ,dwukrotnie namaszczając podczas ciężkich chorób i wielu operacji. Tak więc boję się tego czwartego obdarowania,które nieuchronnie mnie czeka przy następnym długim zabiegu. Jestem sama lekarzem (chirurgiem),ale od roku na rencie.Mąż również jest lekarzem
Dlatego zbyt wiele wiemy,co może mnie spotkać i to budzi Nasze obawy.Za wiele wiedzieć nie jes zbyt dobrze,gdyż podświadomie nawet gdy jesteśmy optymistami i stadnymi ludźmi ,cieszącymi się każdym dniem, tak jakby był dniem ostatnim,to jednak nadchodzą chwile embrionalne,gdy przybieramy tę pozycję zamykając się ,np.w ciemnej sypialni za skrzętnie zataranowanymi drzwiami niczym w fortecy i po prostu bierze nas w objęcia ogromny,paraliżujący strach.
Piszę to,aby nie musiała się Pani domyślać jaką jestem osobą i wyjaśnić,że również nie jestem przywiązana do wózka,lecz czasami do łóżka.
Jestem wdzięczna za przeczytanie mojego wiersza i za szczerość.
Licząc się z Pani zdaniem ;
Pozdrawiam ,nie czując się urażoną; świat nas uczy pogody,a życie pokory.
Przepraszam jeżeli czymkolwiek Panią uraziłam.
Serdeczności ;
Agata C-J

Moja ocena Lubię zaangażowane

uczuciowe tego utworu I że są rymy.Wnioskuję, że OSOBA jest na wózku inwalidzkim- nie ma na butach śniegu. Ale dopracowałabym go Np. w/g mnie gdyby wykreślić "zrozumiesz" byłoby mocniejszym zakończeniem "zostaw mi życie a nie będziesz żałował" Bóg, z założenia, wszystko rozumie...
My rating:  
23.02.2014,  Beatrix

My rating

My rating:  

Moja ocena

Ha!
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.02.2014,  ParaNormal