Wiersz szpitalny w pozycji półleżącej

author:  Renata Cygan
5.0/5 | 15


To był naprawdę chirurg brzydki;
żaden erotyk mi nie w głowie,
brzuch mi na cztery zaszył nitki
i na dodatek tak w połowie...

Nic bym nie miała nawet przeciw
tym czterem nitkom tak nieszczęsnym,
niechby niezgrabnie szył - (jak leci!),
byleby z niego smaczny kęs był!

Więc estetycznie i wzrokowo
niedopieszczona tkwię w udręce!
Szpitalne fiasko - daję słowo!
Gdy lekarz brzydki - ja się męczę!

Myśl się wykluwa, w chaszcze zbacza,
rozpiera rozum, męczy głowę...
Cóż - przystojnego szukam wracza,
by drugą zaszył mi połowę...


Zosia Pągowska zainspirowała i napisała pierwszą zwrotkę :)

RC 7.02.2014



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
11.02.2014,  mroźny

My rating

My rating:  
11.02.2014,  kate

Renia,

dobrze, że humor Cię nie opuszcza :) ale...zdrowiej, zdrowiej i zmykaj z tego szpitala.
My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.02.2014,  ParaNormal

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.02.2014,  Malwina

Moja ocena

Na pewno ktoś jest potrzebny
aby zaszył drugą połowę
myślę, że niekonieczne chirurg
bo go zastąpić godnie mogę.

Potrafię się posłużyć igłą
użyję rozpuszczalnej nitki,
i estetyczne zaspokoję -
bo nie jestem aż taki brzydki. :):):)

My rating:  
10.02.2014,  zdzisław

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
10.02.2014,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating: