Mój dom był dojrzewalnią

author:  Malwina
4.9/5 | 12


Starzeje się, bo więcej zauważam.
Choć obowiązków nadal bez liku.

Wychodząc przystaję chwilę.
Spoglądam na dom, ogród,
jak przed ostatnią podróżą.
Za furtką biorę głębszy wdech.
Mam wówczas wrażenie,
że płuca mają większą pojemność,
bo ciało przygotowane do lotu w nowy dzień.
Jakbym miała dokonać czegoś nowego.

A kiedy wracam, już stojąc przy garderobie
znów się rozglądam.
Patrzę na przedmioty, które znam
i zdejmując płaszcz mówię do siebie
kocham to miejsce...

Chyba to samo czuje kanarek w klatce
z otwartymi drzwiczkami.

Poem versions


 
COMMENTS


@

tak, Tomek...od jajka to ja też śmiało mogę powiedzieć.....czyli od zamążpójścia :))
05.02.2014,  Malwina

My rating

My rating:  

Moja ocena

Kanarek jest przyzwyczajony do klatki od jajka:)
Ale wiersz ładny. Podoba mi się
My rating:  
03.02.2014,  Wiatr_w_oczy

My rating

My rating:  
02.02.2014,  renee

My rating

My rating:  
01.02.2014,  zdzisław

My rating

My rating:  
01.02.2014,  kate

My rating

My rating:  
01.02.2014,  Asia Kula

@

Iw to była proza, jest to wyjęte z opowiadania, ale skróciłam i traktuję jako prozę poetycką.
Pozdrawiam również :)
01.02.2014,  Malwina

Moja ocena

poprawiałabym nadal...jak dla mnie, jeszcze deczko za bardzo opisowo.
pozdrawiam Malwa :)
My rating:  

My rating

My rating:  

@batuda

Stasiu bardzo dziękuję...

Jeszcze dopracuję go,
po czasie widzę mankamenty...
byłam ciekawa odbioru...
Przemyślę ....
01.02.2014,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.02.2014,  batuda

@

Starzeje się, bo więcej zauważam,...slusznie ...............
Chyba to samo czuje kanarek w klatce
z otwartymi drzwiczkami .................. to sie mi bardzo podobalo
01.02.2014,  batuda

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.02.2014,  mroźny