Konfesja
Cała jestem w stokrotkach i bratkach,
mówię kurwa, wychodzę i z Bogiem,
więc mi powiedz, o co ci chodzi,
nie potrafisz mnie pomieścić w sobie?
Najpierw leję do kubka rumianek,
potem wódkę, pijemy za zdrowie,
gasisz światło i czekasz na mnie,
dziś wolałabym słuchać o tobie.
Mam ochotę cię zdradzić to wracam
pod bezpieczny koc z szorstkiej wełny,
najpierw śmiejesz się, potem płaczesz,
widzisz? ty też tutaj jesteś bezpieczny.
Wiem, że patrzysz wielkimi oczami,
kiedy strach ci ucieka spod powiek,
to mniej ważne, bo wieczorami
rośnie cicho nasz wspólny człowiek.
Jesteś dla mnie w budynkach, przystankach,
noszę twoją miniaturę w torebce,
i jest wino, muzyka, poezja,
jeszcze kwiaty... ja ty...i nic więcej.
mówię kurwa, wychodzę i z Bogiem,
więc mi powiedz, o co ci chodzi,
nie potrafisz mnie pomieścić w sobie?
Najpierw leję do kubka rumianek,
potem wódkę, pijemy za zdrowie,
gasisz światło i czekasz na mnie,
dziś wolałabym słuchać o tobie.
Mam ochotę cię zdradzić to wracam
pod bezpieczny koc z szorstkiej wełny,
najpierw śmiejesz się, potem płaczesz,
widzisz? ty też tutaj jesteś bezpieczny.
Wiem, że patrzysz wielkimi oczami,
kiedy strach ci ucieka spod powiek,
to mniej ważne, bo wieczorami
rośnie cicho nasz wspólny człowiek.
Jesteś dla mnie w budynkach, przystankach,
noszę twoją miniaturę w torebce,
i jest wino, muzyka, poezja,
jeszcze kwiaty... ja ty...i nic więcej.

o tak...
piekny wiersz, ubrany w wyjatkowe slowa.My rating
My rating
My rating