jak to się stało
że z hokus- pokus na ołtarzu
gdy wyczekiwany w kościele tylko był zapach kadzidła
z grubego księdza, który musi robić to, co robi, bo nie chciała go żadna kobieta
z wpatrzenia w kostki posadzki zamiast w krucyfiks
z liczenia nieskończenie długich minut w godzinie mszy
z wakacyjnych wspomnień podczas kazania
wyrosło to coś
co zgina moją rękę codziennie
głowa serce ramiona serce
dotykając Ojca Syna Ducha Świętego
krzyżując w świadomość konieczności krzyżowania
w ciało – na ołtarzu języka i w ciele
opadanie - nie w rozpacz
lecz w siłę
gdy wyczekiwany w kościele tylko był zapach kadzidła
z grubego księdza, który musi robić to, co robi, bo nie chciała go żadna kobieta
z wpatrzenia w kostki posadzki zamiast w krucyfiks
z liczenia nieskończenie długich minut w godzinie mszy
z wakacyjnych wspomnień podczas kazania
wyrosło to coś
co zgina moją rękę codziennie
głowa serce ramiona serce
dotykając Ojca Syna Ducha Świętego
krzyżując w świadomość konieczności krzyżowania
w ciało – na ołtarzu języka i w ciele
opadanie - nie w rozpacz
lecz w siłę

My rating