CUD MOŻE SIĘ PRZYŚNIĆ

5.0/5 | 10


KRZYSZTOF றARIA SZARSZEWSKI
………………………………………………………


CUD MOŻE SIĘ PRZYŚNIĆ


Po cóż ci czekać na cud ?
Gdyś w smutek wtulona, w samotność
On skrył się w jesiennych jesionach
I choć nie ma oblicza zjawy
W zamglony zazdrością poranek
Z kubkiem porannej kawy
Jak spełniony w wyśnieniu kochanek
Zjawia się z kwiecia naręczem
Z lirycznym wierszem


Nim sfrunie, nim zniknie, nim minie
Wśród słodkich winogron kiści
Zawiśnie granatem i spłynie
Słonecznym brzozy złocieniem
Czerwienią w półsłodkim winie
Nim gniazdo sobie wyścieli
Gdzieś przecież musi się ziścić
Przysiądzie pod krzewem pigwy
By z ciszy wyskoczyć… i przyśnić


Pojawia niespodziewany
I nie jak poeci by chcieli
Ma coś ze szpiega, z enigmy
Bo nim filozofom się wyśni
Był w borach zielonych widziany
Mamidła skrywana to cecha
Potrafi się schować w Samotni
Wpół nocy, wpół świetle księżyca
Wpół mchów, wpół paproci, wpół liści
Maleńki… w łupinie orzecha


Samotnia ……………………………………………… 29. 1O. '13

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
29.10.2013,  Malwina

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
29.10.2013,  bezecnik

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
29.10.2013,  lukandiego

My rating

My rating:  
29.10.2013,  renee

My rating

My rating:  
29.10.2013,  mroźny

My rating

My rating: