Banalny strach przed nadzieją

5.0/5 | 7


w szarości dnia powszedniego
banałach codzienności
nocnych rozterkach
co dalej

spotkalam twoje oczy
więcej już nic nie trzeba
prócz pełnych blasku spojrzeń
niewidocznych gestów
szepczących kruche słowa

tak mało
może za wiele
strach że się rozpłyniesz
pękniesz jak bańka mydlana
w niespodziewaną godzinę

Poem versions
Translated by:


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
02.10.2013,  mroźny

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
01.10.2013,  Asia Kula

My rating

My rating:  

To przychodzi...

....czasem wcześniej czasem później czasem wcale.
Ale pada to pytanie;
To co? Już nigdy?
Reszta też trochę póżniej.

My rating

My rating:  

@

OK !
01.10.2013,  Malwina

@

....napisałam próbną wiadomość na pocztę e-mail,czekamna odpowiedż na poczcie eMuLTIipoetry
Pozdrawiam

@

szanuję tajemnice,
Serdecznie pozdrawiam :)
30.09.2013,  Malwina

@

Witam Malwinko
Wiem,że literacko jestem jeszcze "daleko od szosy",ale autentyczność,to moje drugie imię,
Pozdrawiam :-)))wiedząc,dlaczego między innymi dziś pojawił się ten wiersz.....:-)

Moja ocena

temat ładny, strach przed utratą.......:)
My rating:  
30.09.2013,  Malwina