Sylwia

5.0/5 | 7


odrzucone czyjeś ręce
niepotrzebne już nikomu
oddrącone czyjeś serce
płacze

łzy spływają cicho gęsto
w takt o szyby deszcz uderza
topi się gdzieś ktoś w rozterce
tonąc ciągle w swych westchnieniach

szarość krąży dookoła
tworząc klosz który przykrywa
czyjąś duszę
nie ma wyjścia i powietrza
ktoś się dusi
kogoś nie ma





25.04.1992 ROK

Po przeczytaniu książki "Szklany klosz" autorstwa Sylwii Plath,która jest również autobigrafią autorki.

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
30.10.2013,  Malwina

My rating

My rating:  

SYLWIA

Bardzo polecam,tę książkę......film to już nie to samo.
Są jeszcze "Listy do Matki", których do tej pory nie udało mi się odnaleźć.
Znalazłam tylko mały Tomik Poezji.
To była wyjątkowa KOBIETA,lecz w w Polsce mało znana,lub niezruzumiana.Jest może destrukcyjna,ale życie ją takie sworzyło. Mam bzika na Jej Punkcie i chcącym przeczytać Jej Twórczość- naprawdę POLECAM-uczy pokory wobec życia.
Z Pozdrowieniami i Pokorą wobec życia
A C-J
P.S
Trzeba walczyć,a nie odbierać go sobie. Teraz za wiele ludzi młodych waczy o Życie i Zwycięża,to jest piękne.....ŻYĆ,pomimo wszystko i nie dać się poddaniu,gdyż to już powolne umieranie;
GODZĄC się z tym co jest i co stanie sie za chwile-MIŁOŚCIĄ,ZŁOŚCIĄ,ALE NIGDY SIĘ NIE PODDAWAJMY.

My rating

My rating:  
30.09.2013,  mroźny

My rating

My rating:  

@


...wiadomość dla Pani Alicjii Lesińskiej

My rating

My rating:  
22.09.2013,  kate

@


WITAM,DZIĘKUJĘ ZA POŚWIĘCENIE CZASU MEMU UTWOROWI ,JAK RÓWNIEŻ ZA OCENĘ,KTÓRA BYŁA DLA MNIE MIŁYM ZASKOCZENIEM.

JESTEM Z POD ZNAKU BYKA OGROMNIE RODZINNEGO I DOMOWEGO.
NIE RÓŻNI NAS WIELE OD PRZEŻYCIA PONAD PÓŁ WIEKU,DO KTÓREGO BRAK MI JUŻ TYLKO 4 LATA .

UWIELBIAM SZCZEROŚĆ,NAWET,GDYBY MOGŁA MNIE ZRANIĆ,TO ALBO SIĘ NA NIEJ UCZĘ,ALBO ANALIZUJĘ,JEŻELI JEST PRAWDĄ -ROZMAWIAM,JEŚLI CHWILOWĄ ZŁOŚLIWOŚCIĄ -ZAPOMINAM.
NIE ZNOSZĘ KŁAMSTWA , LUDZKIEJ GŁUPOTY,ORAZ BRAKU EMPATII,ZWŁASZCZA W TYCH DZIWNYCH I TRUDNYCH CZASACH.
MIŁO MI PANIĄ POZNAĆ , LICZĄC NA DALSZY KONTAKT.
POZDRAWIAM WIECZOROWĄ PORĄ
AGATA CICHOŃ-JANIK

Moja ocena

W trzecim wersie od końca chyba;
NIE MA WYJŚCIA I POWIETRZA
Może być bez kropeczek, wszystko podpowiada wyobraźnia.
My rating:  

My rating

My rating: