W NIEISTNIENIACH NIJAKICH

5.0/5 | 4


KRZYSZTOF றARIA SZARSZEWSKI
……………………………………………………



W NIEISTNIENIACH NIJAKICH




Ktoś znikąd… o przeźroczyście bladej twarzy
Tajemniczy i genialnie dotyku wyzbyty
Potępieniec… nienazwany głosem ściszanym
W zakamarki twojej włamuje się duszy
Skrada klucze do zasobów czasu w zegarze
Wyczekiwanych pozbawia cię zdarzeń



Z tęsknot do chwil o barwach rozmaitych
Kwiatów o mistycznym odcieni bezmiarze
W nieistnieniach nijakich cicho skrywanych
Dotyka co dnia platońskie idee
On… złodziej co i czas okrada z miłości
Ktoś nazwał go dusz mesjaszem ?



Zazdrosny o wiatr roz­wiewa hen za błękity
Rapsodie przemokniętego pięknem uczucia
Którego jak snu wciąż mało… i mało
Uczucia w egzystencji wplątanego zawiłości
Z rozpostartymi skrzydłami marzeń
O jasnym wierszu płynącym w ciemności
Choćby z dłoni wyobraźni by zdało… by zdało




……………………………………………… O8. O4. '13

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
13.04.2013,  Sven

My rating

My rating: