Życie wyciskam

author:  Renata Cygan
5.0/5 | 9


Życie wyciskam z kamieni przydrożnych
w wędrówce donikąd,
składam w kapliczkach pęk życzeń pobożnych
skrzących się miką...
Idę owiana blaskiem księżyca
gęsto utkanym,
z prawej berberys, z lewej winnica-
krajobraz znany...

I tak narodzić się chcąc powtórnie
szukam i błądzę.
Raz się zaśmieję, to znowu chmurnie
wydam pieniądze.
Mijam kaprawy las ludzkich miernot
i wzrokiem gonię
wśród tych popłuczyn, pomrocznych ciemnot-
łaskawe dłonie...

I choć się bronię- tkwię macką mocno
w jądrze tej ziemi,
i moje stopy jak korzeń wrosną
w czerń wśród kamieni.
I jak tą czernią nakarmię duszę,
nakarmię ciało,
to tak zostanę, to się nie zmuszę,
by mi się chciało...


2006



 
COMMENTS


My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

to piosenka?:)
My rating:  
06.02.2012,  Wiatr_w_oczy

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
06.02.2012,  Marek Kular

My rating

My rating:  
06.02.2012,  Janina Dudek

:)))

w wędrówce donikąd.. droga przez wiersze,pozdrawiam serdecznie

temat jak ze snu

Sniło mi się dziś zbieranie kamieni, piękne czarne, duże, Piękny sen;), a wiersz ładny, podobał się
pozdrawiam
My rating: