posłuchaj co mówi drzewo
sączyłem najpierw z nasionia barwę
i zapach drzewa
potem wbiłem szpony w ziemię
głęboko docierając do jądra
poznawałem z rozkoszą karmę
od korzeni po końce gałęzi
szumię
z nieba czerpię to co boskie
nie wykłócam się każdym szelestem
głaszcząc nieboskłon
oddaję powietrze
szepczę
tylko oczy widzą samotność
w koronie ukryłem nadzieję
na każdą porę roku
to dar od Pana Losu
przytul się i zdradź swoją tęsknotę
zapisana w korze przetrwa wieczność
i zapach drzewa
potem wbiłem szpony w ziemię
głęboko docierając do jądra
poznawałem z rozkoszą karmę
od korzeni po końce gałęzi
szumię
z nieba czerpię to co boskie
nie wykłócam się każdym szelestem
głaszcząc nieboskłon
oddaję powietrze
szepczę
tylko oczy widzą samotność
w koronie ukryłem nadzieję
na każdą porę roku
to dar od Pana Losu
przytul się i zdradź swoją tęsknotę
zapisana w korze przetrwa wieczność

Dziękuję
Kocham drzewa, mam do nich słabość i nic na to nie poradzę, pozdrawiam serdecznie:)Moja ocena
też kiedyś tuliłem twarz do kory dębów...Piekny wiersz
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
…pięknie o drzewach:)...niestety mało kto uważa drzewo za przedmiot żyjący;))
My rating
My rating
bardzo
przytul się i zdradź swoją tęsknotęzapisana w korze przetrwa wieczność
a to jest dla mnie najlepsze z calego wiersza i o to chodzi aby zakonczeie wiersza bylo korona jego
My rating
My rating
My rating
My rating
Moja ocena
ladnie napisalas