Wieczorkiem
Zakochałam się w nich dwóch,
nie jem, nie śpię, szkoda słów.
Jeden chory, drugi chory,
nie ma miejsca na amory.
Dwóch artystów - każdy sobie
a nie dla mnie - rzepkę skrobie.
Mi zostaje mop i pralka
jeden talerz i wersalka.
Oni sobie pójdą w świat,
a ja - z winem - za pan brat.
nie jem, nie śpię, szkoda słów.
Jeden chory, drugi chory,
nie ma miejsca na amory.
Dwóch artystów - każdy sobie
a nie dla mnie - rzepkę skrobie.
Mi zostaje mop i pralka
jeden talerz i wersalka.
Oni sobie pójdą w świat,
a ja - z winem - za pan brat.

:)
Bardzo udany i zabawny wierszyk! Najlepszy dla poprawienia humoru.