dziadek

author:  Janusz Pyziński
4.9/5 | 9


ma osiemdziesiąt lat jedynym zębem rozsupłuje
niejeden smutek i problem rzucając często
kuchni w twarz mięso oblepione tytoniem
przegryza jabłko rozumem
i ślini się gdy ptak wychwala młodość
a ciemnolica suszy pot pod pachą

dziadek jest mądry nad swój wiek
chociaż nie skończył żadnych szkół
umie wydobyć z podglebia
chlebowy zaczyn rzeźbiąc przy okazji
koleiny polne
i jak słoneczny przewodnik pszczół
otwiera wrota i bramy
słów niewypowiedzianych
co kroplami miodu kładą się na rany

przed ostatnim zakrętem nie potrafi
opowiedzieć dzieciństwa
albo nie chce być archeologiem
grzebiącym w przeszłości
choć pod kożuchem ukrywa
całą prawdę o życiu
powłóczy nogami w biegu
na przełaj do przystanku
skąd stalowy wieloryb
zabierze Jonasza
w nieskończoną wędrówkę
na wczasy w które przestał wierzyć



 
COMMENTS


Moja ocena

Z przyjemnością przeczytałem o dziadku Jonaszu. Jedynie trzy pierwsze wersy nie pasują zapisem do pozostałych. Ale to jest tylko moje skromne zdanie, rzecz jasna.



My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
23.10.2011,  mistral

My rating

My rating:  
23.10.2011,  Marek Kular

My rating

My rating:  

Moja ocena

jakbym czytała opis
mojego ojca
prawie wszystko się zgadza
koleiny polne
mądrość wrażliwość
pszczoły jabłka orzechy
stolarnia zapach drzewa
a co do archeologii
to mimochodem interesuje się
bo to moja profesja...
Pozdrawiam :)

My rating:  

Moja ocena

... bardzo lubię twoje metafory !
My rating: