W ciągłym ruchu

author:  Renata Zabłocka
5.0/5 | 12


Pędzi auto
mijam powyginany las
roztańczonych sosen
Zamykam oczy
galopuję na gniadym koniu
Kontrasty światła i cienia
porywają mnie
Ciepło zimno
zmęczona jestem
Brakiem wiedzy
losu jutrzejszego
Chłód wdziera się
w moje serce
Dlaczego nic
się nie zmienia
pomimo ciągłego ruchu



 
COMMENTS


@Jarosław Burgieł

Dziękuję....

@isabel degen

:))

@Justyna L

dziękuję :)

Moja ocena

ach jaka dyskusja płytka się wywiązała.
Przy tak chwytającym marzenia, wyobrażenia wierszu.
"Dlaczego nic
się nie zmienia
pomimo ciągłego ruchu"
Trafne zakończenie:)
My rating:  

My rating

My rating:  
15.10.2011,  Robert Kania

Moja ocena

Jest w porządku... Tekst jest jasny i pytanie bardzo życiowe, zaś opis zjawiska prawdziwy. Czego tu nie rozumieć?
My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

... bardzo ciekawy przekaz liryczny.
My rating:  

@Marysia Pawlak

I właśnie o to chodzi w poezji.
Dziękuję Marysiu
Pozdrawiam :)

@batuda

nie zawsze forma stworzona przez autora tekstu musi mieć konsekwentną narrację, nie zawsze wiersz musi wnosić coś oczywistego na pierwszy rzut oka, a w końcu konwencja, w jakiej porusza się poet(k)a może być dowolna. Każdy tworzy, jak chce :) Ale ważne, że tworzy.

Mnie się podoba. Właśnie kolejnosć taka, a nie inna;)

pozdrawiam!

My rating

My rating:  
14.10.2011,  airam

@batuda

tak?
być może brakuje jej
nie tylko Ci
ale mi nie
a i tak nie rozumiesz

nie zrozumialam

brakuje mi tutaj konsekwentnej narracji

@batuda

nie zrozumiałaś
sen jawa marzenie
do losu

moga brzmiec dwuznacznie

trzeba uwazac na slowa najpierw auto potem kon i powyginany las ,chlod w sercu i pytanie nie wiem do kogo

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
14.10.2011,  katehg

My rating

My rating:  
14.10.2011,  joanna roś

My rating

My rating:  
14.10.2011,  Marek Kular

My rating

My rating:  
14.10.2011,  Ogrodniczka