opary

author:  Anna Góra
5.0/5 | 9


to łóżko
krzesło bez pary
koszula nocna na podłodze
nie tylko nie to

nie mówiłam ci
ale jak zasypiam
ze ścian wychodzą cienie
ciągną mnie za włosy do kuchni
żryj żmijo przeżarta zgryzotą
nie mówiłam ci

od rana się uśmiecham
najpierw trochę sztucznie
ale potem nawet nawet
nic nie widać
zupełnie nic

Poem versions


 
COMMENTS


My rating

My rating:  
10.03.2012,  Niktoś

Moja ocena

mocne.
My rating:  

Moja ocena

opary
toksyny
łeż...
My rating:  
10.06.2011,  LilaNocna

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  
09.06.2011,  joanna roś

My rating

My rating:  

My rating

My rating:  

Moja ocena

aż by chciało się rzec: Ty suko! Pięknie, mocno, uzasadniona ta moc jest! Brawo!
My rating: