Nie dotyczy: tzw. Wiersza w Dziesięć Minut, który jest zabawą ze wszystkimi tego konsekwencjami.
Natomiast przy konwencji "Wiersza na mury" już bym się zastanowił.
W necie coś można chlapnąć, ale papier jest zawsze Święty.
w pracach dopada coraz to częściej - a szkoda. ludzie piszą szybko, bez przemyślenia/refleksji/zadumy NAD WŁASNYM SŁOWEM. Dodają co im pod wirtualne łapy wpadnie, a potem krzyczą - gdy dostają słabe noty. Cóż, brak czasu notatników i gęsich piór granatowych od skreśleń i poprawek. Mało kto dziś wciska "delete", częściej również wyraz z "d" na początku - niestety "dodaj". Często bez sensu i treści, jako redaktor na portalu dla młodych twórców co nieco na ten temat wiem. Inteligjentna grupa!;)
Papier, wall, internet - jaka to różnica? Publikacja to publikacja ....
A i nie przejmowałbym się jakością, wszak tworzywo to uczucie w swoim pełnym wymiarze, z jego marnością i ulotnością w jednym calu. I choć znam poetów mierzących własne tworzywo matematyką, to marnością jest to, że najczęściej w ich tworzywie jest machinalny dylemat bezsensu, a bezsensu wynikającego tylko z przymiaru ekierki, a nie uczucia. Filistrem może być nawet poeta, jeżeli tylko nie czuje ...
bezpłciowość
w pracach dopada coraz to częściej - a szkoda. ludzie piszą szybko, bez przemyślenia/refleksji/zadumy NAD WŁASNYM SŁOWEM. Dodają co im pod wirtualne łapy wpadnie, a potem krzyczą - gdy dostają słabe noty. Cóż, brak czasu notatników i gęsich piór granatowych od skreśleń i poprawek. Mało kto dziś wciska "delete", częściej również wyraz z "d" na początku - niestety "dodaj". Często bez sensu i treści, jako redaktor na portalu dla młodych twórców co nieco na ten temat wiem. Inteligjentna grupa!;)Nie wszystko
Prawda "najprawdziwsza":-), że nie wszystko. A wiersz w 10 min. faktycznie nie daje możliwości oceny tekstu po czasie i naniesienia zmian.tworzywo
Papier, wall, internet - jaka to różnica? Publikacja to publikacja ....A i nie przejmowałbym się jakością, wszak tworzywo to uczucie w swoim pełnym wymiarze, z jego marnością i ulotnością w jednym calu. I choć znam poetów mierzących własne tworzywo matematyką, to marnością jest to, że najczęściej w ich tworzywie jest machinalny dylemat bezsensu, a bezsensu wynikającego tylko z przymiaru ekierki, a nie uczucia. Filistrem może być nawet poeta, jeżeli tylko nie czuje ...
A resztę pozostawiam ocenie świata - i tyle ...